• Wpisów: 85
  • Średnio co: 29 dni
  • Ostatni wpis: 55 dni temu, 23:41
  • Licznik odwiedzin: 36 796 / 2513 dni
 
niekolorowamilosc
 
Pesymistycznie.: nie mam siły. do niczego. nie chce mi się włączać nawet komputera czasami.. tylko na bloga wchodze i tyle. aż dziwne, że to pisze..
koleżanka czytała mój blog i przeżyła szok.. chyba nadaję sie na aktorke. cała moja rodzina..
gdyby nie wiedziała, że to co czyta przeżyłam ja, powiedziała by tylko, że strasznie współczuje tej dziewczynie.
ale niestety- zna mnie. i nawet nie wiedziała, że to wszystko pozory.
przecież ty sie tak często uśmiechasz, myślałam, że masz świetne relacje z rodzicami.. nie. jest zupełnie inaczej. ten blog to część mnie, nie potrafiłabym z niego zrezygnować. otworzyłam sie tu trochę. może to dlatego, że mam go już trochę czasu i nie wiem nawet czy ktoś czyta te moje 'życiowe' wpisy. bo kogo to tak na prawdę obchodzi? ludzie mają swoje życia, swoje problemy. przeczytać może i przeczytają, powiedzą po tym 'przykro mi, współczuję jej' i tyle. a nikt nie zapyta 'jak sie czujesz?'
sama. sama. sama.
mam tylko O. ale nie chcę jej zadręczać, zarzucać sobą. nie chcę żeby czuła sie tym wszystkim przytłoczona. kocham ją jak siostrę, martwię się i zawsze jej pomogę. ale właśnie dlatego, że tak mi zależy nie chcę się narzucać, użalać sie w kółko nad sobą, bo boję się, że ją to przytłoczy, przygniecie i ucieknie.. zostawi mnie. a tego bym nie przeżyła.
----------------------------------
psychicznie jest słabo. fizycznie też. źle znosze stres. lekarz kazał go unikać. ale tak sie nie da. najgorsze jest tylko to, że ból potrafi złapać nawet tydzień po tym jak sie zdenerwuję. dzisiaj boli... bardzo boli.
----------------------------------
ale miałam piękny sen.. śniło mi sie, że znaleźli u mnie jakąś śmiertelną chorobę. i sobie powolutku umierałam.. zdążyłam jeszcze tylko zobaczyć sie z moją O. mieszkałam z nią chyba nawet przez jakiś czas...


tumblr_n16cg1NRAR1rh1wv4o1_500.png

  •  
  • Pozostało 1000 znaków