• Wpisów: 84
  • Średnio co: 28 dni
  • Ostatni wpis: 84 dni temu, 23:02
  • Licznik odwiedzin: 36 383 / 2454 dni
 
niekolorowamilosc
 
Pesymistycznie.: Obiecałam, że coś dodam, a napisanie tego wpisu ciągle nie ubłagalnie odwlekałam..
Jak to dobrze mieć kogoś, kto czasem po prostu zadzwoni, gdy masz beznadziejny nastrój, który chyba na stałe gości w twoim życiu, i wyciągnie cię z domu choćby na głupi spacer..
Miło nie musieć udawać uśmiechu, tylko po tylu latach znów poczuć jak to jest normalnie się uśmiechnąć, śmiać się. Ale dobrych dni już chyba koniec.
Nadal uważam, że zbyt szybko przywiązuję się do ludzi, którzy pojawiają się w moim życiu. A to, że potrzebuję czyjejś obecności, bo od dziecka jej nie miałam tego nie usprawiedliwia. Ale to chyba taki świadomy lub mniej świadomy rodzaj masochizmu..

“Jeśli pokocha mnie wiele osób, wszystkie nie będą mogły odejść w tym samym czasie”


To dość smutne, ale naiwnie w to wierzę. Wierzę. Wiara. Mało jej już we mnie zostało.
Bo nawet to zawodzi. I z czasem w brew pozorom nie jest coraz łatwiej, a wręcz przeciwnie.
Nie wiem ile jest jeszcze we mnie siły, wiary. Coś się musi zmienić.
Ech.. Przecież się zmienia. Ktoś przychodzi, a częściej odchodzi zostawiając mnie z tym wszystkim. Ale takie czasy, normalnym ludziom ciężko zaufać, a co dopiero ja mam powiedzieć?..
A jednak nadal jestem naiwna. Infantylna gówniara, choć tak na prawdę już tak cholernie dorosła, w tak młodym wieku okrutnie potraktowana przez życie.. A jednak wciąż ma w sobie okruszki nadziei. Czasem otworzy się przed kimś znajomym, lub obcym, który nawet po kilku dniach zaczynają znaczyć dla mnie więcej niż nic.
Tak nie można. Za łatwo, za szybko. A później ci smutno i nie wiesz co sie dzieje, gdy ktoś kto pisze do ciebie codziennie nagle przestaje, głupia dziewczynko!
Zrozum coś w końcu inaczej źle będzie z tobą.. Gorzej niż jest teraz.


tumblr_n1o97tvwRx1smk6yko1_400.jpg



tumblr_n33uu0fQdP1s307vyo1_500.jpg

  •  
  • Pozostało 1000 znaków