• Wpisów: 85
  • Średnio co: 29 dni
  • Ostatni wpis: 55 dni temu, 23:41
  • Licznik odwiedzin: 36 796 / 2513 dni
 
niekolorowamilosc
 
tego bałaganu, natłoku myśli w mojej głowie nie da się nijak nazwać, opisać. chciałoby sie rzec jedynie KURWA. wybiec, krzyczeć, płakać, rzucać, bić... a siedzi sie na dupie z niedowierzaniem. patrząc się pustym wzrokiem w jakąś nicość przed sobą i starając się nie rozpłakać. bo przecież się kurwa obiecało. obiecało sie, że się postara. "dla niej"... to wcale nie mała motywacja.
ale jak w takim razie sobie ulżyć?
kiedy nic nie wolno? a kiedy chciałoby się jedynie zniknąć. i jej szczęścia. tego też by się chciało...

  •  
  • Pozostało 1000 znaków